Reklama
22-05-2017 |Wywiady

"Fani znajdą u nas full ro^%&#rdol" - wywiad z zespołem Vermis!

Rockmeni porywający publiczność. Muzyka, której nie sposób zapomnieć. Czyżby mowa o zagranicznych metalowych gwiazdach z lat 80? Daleko nie trzeba szukać.

Reklama

Miałem przyjemność rozmawiać dziś z Michałem Wysockim (drums) oraz Gregiem Ramirezem Garcia (vocal), członkami łódzkiego zespołu Vermis. Niełatwo jest sklasyfikować muzykę, którą grają. Jest to coś „pomiędzy heavy/thrash, a groove metalem z hardcorową/post hardcorową naleciałością”. Tego nie da się opisać słowami, trzeba ich posłuchać! Zanim jednak to nastąpi, poznajcie ich nieco bliżej.

  • Projekt.Events: Jak się poznaliście ? Opowiedzcie o początkach zespołu, jak się formowaliście ? Ile osób wchodzi w skład Vermis?

Greg: Przyjechałem do Polski w poszukiwaniu pracy we wrześniu 2015 roku. Pomyślałem, że fajnie byłoby stworzyć jakiś zespół, bo uwielbiam muzykę. Chciałem stworzyć zespół w stylu „Metallica Tribute Band” lub po prostu generalnie jakikolwiek. Napisałem w tej sprawie na kilku facebookowych grupach.

Michał: Pewnego dnia dojrzeliśmy z kolegami z ówczesnego zespołu jeden z postów. W wielkim skrócie mówiąc: napisaliśmy, że poszukujemy wokalisty i drugiego gitarzysty, gdyż formowaliśmy nowy zespół. Tak w zasadzie poznaliśmy Grega.

Greg: Wszystko się zgadza. Skontaktowaliśmy się ze sobą, poprosiłem o wypróbowanie mnie na wokalu. Odparli, że nie ma sprawy, można spróbować. Jednak najśmieszniejszą historią był fakt, że za pierwszym razem nie otrzymałem od nich odpowiedzi! Musiałem próbować aż dwa razy, ale jak widać, wszystko wyszło mega pozytywnie.

  • Macie za sobą wiele sukcesów, między innymi wygrany New York Festival czy Przegląd Muzyczny w Legnicy. Nic dziwnego, komponujecie prawdziwe arcydzieło. Ile mniej więcej potrzeba Wam czasu na przygotowanie kawałka na miarę „Am I Insane?”.

Michał: Teraz mamy kilka utworów, których nie można znaleźć w Internecie, a których komponowanie zajęło nam znacznie mniej czasu niż „Am I Insane?”, zaś nasze najnowsze kompozycje stworzyliśmy jeszcze szybciej… Tak naprawdę nie ma zasady. Na jeden kawałek przypada obecnie około trzy tygodnie, aby móc go spokojnie zagrać na koncercie, lecz gdy zaczynaliśmy wspólnie grać tworzenie „Am I Insane?” zajęło nam około dwóch miesięcy! Jak widzisz to zależy, najwidoczniej nauczyliśmy się efektywniej pracować. Ostatnio bywa tak, że nie mamy zbyt wiele czasu na tworzenie nowego materiału, bo non stop koncertujemy. W ten weekend graliśmy dwa koncerty, za tydzień również mamy dwa koncerty, a w planach mamy kolejne i tak w kółko. W każdy weekend wyjeżdżamy i nie ma zbyt dużo czasu na komponowanie. Niestety, nie jest to wykonalne w jeden dzień :)

  • Słyszałem o EP’ce, którą macie zamiar niebawem wydać. Przyznam się, że czekam na nią z niecierpliwością. Powiedzcie coś o niej. Co takiego znajdą na niej Wasi fani?

Greg: Na pewno znajdą, jak Wy to mówicie, „full roz%$#rdol”! Ciężko, mocno, ale egzotycznie, w naszym własnym stylu.

Michał: Na EPce znajdziecie niespełna 30 min. materiału - pięć utworów oraz około minutowe intro. Utwory są zróżnicowane stylistycznie, słychać że pochodzą z różnych okresów ale uważamy to za atut. Nowsze utwory posiadają charakterystyczne, nasze w 100%, ciężkie, egzotyczne, plemienne brzmienia z mieszaniem gatunków. Nie można ich znaleźć nigdzie w sieci. Jeżeli podoba się komuś „Am I Insane?” to kawałki o których mowa są tak jakby następną stacją w naszej ewolucji jako zespół.

  • Kim inspirujecie się w swojej twórczości?

Greg: Bardzo inspiruje mnie Philip Anselmo z Pantery, Ronnie James Dio – to według mnie elita wśród wykonawców. Mieli oni nie tylko wspaniały talent wokalny, ale również świetny charakter. Gdy występowali na scenie, nie tylko śpiewali, ale przekazywali ogromną energię.

Michał: Każdy z nas czerpie inspiracje z różnych źródeł, totalnie odmiennych. Oczywiście, wszyscy respektują zespół Pantera czy inne ikony ciężkiej muzyki, ale słuchamy naprawdę mnóstwo różnej twórczości oprócz takich oczywistości jak wyżej wspomniana Pantera czy Ronny James Dio, również nowych wykonawców: Gojira, Ghost, Godsmack, Limp Bizkit, mógłbym wymieniać sto lat. Jeśli chodzi o mnie to słucham dużo lżejszej muzyki. Gdy wracam do domu z próby to raczej włączam Justina Timbrlake'a niż Gojirę, lubię odpocząć przy Taco Hemingwayu. Można pomyśleć, że to „dziwne”, ale bardzo poszerza horyzonty. Basha, nasz gitarzysta, odpoczywa słuchając muzyki elektronicznej, Mateusz – basista, lubi nowego brytyjskiego rocka, jedynie Jeremy (gitara rytmiczna) jest „true” i słucha w zasadzie tylko metalowej muzy. Każdy inspiruje się kimś innym i da się to usłyszeć w naszych kawałkach. Każdy wrzuca coś od siebie, miksujemy to i tak powstaje nasz oryginalny styl grania. Mam oczywiście również swoich ulubionych pałkerów, na szybko przychodzi mi do głowy Chad Smith, Lars Urlich, John Bonham, Morgan Rose, Ian Paice, Gavin Harrison, John Otto, Mario Duplantier...

  • Jakie jest Wasze największe marzenie jako zespół?

Greg: Największym marzeniem jest to, aby inspirować ludzi naszą muzyką. Chcielibyśmy zostawić coś po sobie, coś co zostanie w ludziach.

Michał: Najlepsze uczucie towarzyszy nam podczas koncertów, gdy w czasie grania naszych numerów ludzie szaleją. Byłoby super, gdyby tak pozostało. Takie imprezy chcielibyśmy grać co weekend do końca życia i utrzymywać się tylko z tego, co kochamy. To również nasze marzenie.

  • Wracając do eventu w Legnicy, zajęliście Ex aequo pierwsze miejsce z zespołem Omni Modo, który grał jako laureat Eliminacji na ubiegłorocznym Woodstocku. Macie w planach również zawitać do Kostrzyna nad Odrą?

Michał: Tak, oczywiście! Chcieliśmy spróbować swoich sił już w tym roku, ale, niestety, nie zakwalifikowaliśmy się do następnej tury konkursu. Nasza płyta była tylko 1 z 1000 nadesłanych do komisji, więc bardzo ciężko dostać się na owy festiwal. Gratulujemy wszystkim konkurującym zespołom, mamy tam kilka znajomych kapel – powodzenia!

Greg: Mimo że nas nie wybrali, będziemy próbować znowu i znowu, i znowu, aż nam się uda. Nie mamy w zwyczaju się poddawać.

  • Bierzecie udział w konkursie słuchaczy w Antyradiu , aby dostać się na Antyfest Festiwal. W związku z tym, macie coś do powiedzenia swoim fanom? Przekażcie im swoją Hard Rockową energię!

Greg: Tak naprawdę wszystko zależy od Was. Jedyne co wystarczy zrobić, to kliknąć przycisk „Twój głos” przy naszym zdjęciu i „Make Heavy Metal Great Again!”. Jesteśmy bardzo wdzięczni za pomoc i obiecujemy, że jeżeli się uda to skopiemy dupy w półfinale.

W imieniu muzyków, zachęcamy do głosowania na zespół Vermis! Możecie to zrobić, klikając link -> Głosuj na Vermis!

Reklama
Podziel się ze znajomymi!
Autor
Rogoza
Tagi
Vermis
Komentarze