Czy chcesz otrzymywać powiadomienia o nowościach na stronie?
Nie terazWłącz powiadomienia

Wywiad z zespołem Projekt Parabelum na temat PolAndRock Festival!

Źródło obrazu: fot. Konrad Rogoziński

Czeski Projekt Parabelum opowiedział o Eliminacjach do PolAndRock Festiwal (wcześniej Przystanek Woodstock) oraz o zaskoczeniu podczas wizyty w Kostrzynie nad Odrą!

Reklama

Projekt Parabelum to czteroosobowy skład z Czech, który dzięki Eliminacjom w Pradze miał możliwość zagrania na Najpiękniejszym Festiwalu Świata w 2017 roku. Ich koncert na Dużej Scenie spodobał się polskiej publiczności, o czym pisała Wiewióra w swojej relacji.

Niebawem wystartują kolejne Eliminacje do PolAndRock Festival i oczywiście nie zabraknie także edycji czeskiej. Jak spełnić marzenia i zagrać na festiwalu w Kostrzynie nad Odrą? O tym dowiecie się z poniższego wywiadu z Projekt Parabelum!

Wersja polska

Wiewióra (W): Niebawem odbędzie się kolejna edycja Eliminacji do Przystanku Woodstock. W zeszłym roku wygraliście w Pradze. Skąd ogólnie dowiedzieliście się o Eliminacjach i samym festiwalu?

Projekt Parabelum (PP): O Eliminacjach powiedział nam Lukáš Fousek, nasz wieloletni przyjaciel. Współpracujemy z nim m.in. w ramach projektu Music Map. Wysłaliśmy nasz album, a ponieważ trzepot skrzydeł motyla może wywołać tornado po drugiej stronie planety, tak się stało i wygraliśmy Eliminacje w Pradze. Zdawaliśmy sobie sprawę z festiwalu jako takiego (w przeszłości grały tutaj inne czeskie zespoły), ale konfrontacja z faktycznym stanem rzeczy była prawdziwą niespodzianką. Oczywiście, przyjemnie, bo w Czechach nie ma czegoś tego wymiaru i zakresu i powiedziałbym, że nawet w pozostałej części świata.

W: Jak się czuliście, gdy dowiedzieliście się o wygranej i udziale w Woodstocku? Było dużo emocji?

PP: Oczywiście! Czuliśmy się świetnie! Mimo, że minęło trochę czasu, zanim to się wydarzyło ... Chodziło o to, że nie spodziewaliśmy się wiele po tym wydarzeniu. Wiadomość spadła na nas znienacka i nikt się tego nie spodziewał. Przyjechaliśmy i po prostu zagraliśmy (nawiasem mówiąc, byliśmy zaskoczeni reakcją publiczności po południu, kiedy graliśmy, jeszcze raz dziękujemy!), a potem zapakowaliśmy się do domu. z zespołu do końca eliminacji został tylko Migel, reszta pojechała do domu. O wygranej poinformował nas przez Messenger i tak naprawdę wtedy każdy z nas był w całkiem innym miejscu. To była wielka niespodzianka dla wszystkich!

W: W Polsce nie byliście wtedy znanym zespołem. Spodziewaliście się aż takiej publiczności pod sceną?

PP: Faktem jest, że występowaliśmy po raz pierwszy w Polsce. Jednak otworzyliśmy tym samym nowe możliwości i jeszcze w tym samym roku zagraliśmy w Polsce dwa koncerty, a kolejny odbędzie się w czerwcu tego roku podczas Rockowego Grania w Lubsku. Ciężko pracujemy, aby nasi nowi fani mieli więcej możliwości usłyszenia nas. Jeśli chodzi o widownię na Woodstocku, musimy powiedzieć, że byliśmy absolutnie zaskoczeni - nie tylko w liczbach, ale także w smaku i przyjemności. W porównaniu z czeskimi festiwalami, było to nieco nietypowe dla nas, aby wydzielić kilka stref na festiwalu, gdzie można pić napoje alkoholowe, a gdzie nie, jak pod sceną. To sprawiło, że jeszcze bardziej ucieszyliśmy się z publiczności, która przybyła tutaj tylko dla naszej muzyki. Po zakończeniu naszego koncertu, publika nagrodziła nas dużym uznaniem, co dla nas, jako zespołu prawie nieznanego na polskiej scenie, było najbardziej satysfakcjonujące i motywujące. Festiwal Woodstock polecamy nie tylko, jako zespół rockowy, ale także jako zwykli fani rocka.

W: Nie wiem czy wiecie, ale występ na Dużej Scenie woodstockowej jest dla wielu polskich zespołów wielkim marzeniem. Wam się udało, więc może macie jakieś porady, jak spełnić takie marzenie?

PP: Nie tylko dla polskiego zespołu :-). Myślę, że każdy muzyk powinien mieć możliwość przynajmniej raz w życiu, być na takim etapie. Dla nas był to kamień milowy w naszych działaniach i pracy zespołu. To było wspaniałe, przyjemne i inspirujące. Jeśli pytasz o wskazówki, w jaki sposób to osiągnąć, odpowiedź jest jedna: pracuj uczciwie, zaufaj osobom, które z tobą współpracują, polub swoją pracę i tych, którzy z tobą współpracują, a wynik przyjdzie wcześniej czy później. Myślę, że to jest ta uniwersalna recepta na sukces.

W: Woodstockowa publiczność pokochała waszą muzykę i świetnie dogadywaliście się z fanami w trakcie koncertu. Jesteście zdania, że w muzyce nie ma bariery językowej?

PP: Publiczność na Woodstocku była absolutnie niesamowita. Tuż przed koncertem powiedziano nam, że ludzie przyjmą nas, tak samo jak znany zespół. To, co się wydarzyło, kiedy zaczęliśmy koncert było niesamowite. Działo od samego początku. Energia między zespołem a ludźmi pękła od pierwszej minuty i myślę, że wszystkim nam się podobało i cieszymy się. Dla nas Czesi i Polacy są sobie bliscy, więc postanowiłem rozmawiać tylko po czesku podczas naszego koncertu. Myślę, że zadziałało, bo się dobrze rozumieliśmy. Myślę, że jeśli zachodzi taka więź między zespołem a fanami, to naprawdę nie ma znaczenia, o czym mówi mówca i wszyscy jesteśmy na tych samych falach. Muzyka to wspaniała magia.

Česká verze

Wiewióra (W): Brzy se budou konat další eliminace na Przystanek Woodstock. V minulém roce jste v Praze vyhráli. Odkud jste se vlastně dověděli o eliminacích a festivalu vůbec?

Projekt Parabelum (PP): O Eliminacích nám řekl Lukáš Fousek, nás dlouhodobý známý a kamarád. Spolupracujeme s nim nejen v rámci projektu Music Map. Zaslali jsme naše řadové album na uvedenou adresu, a jelikož dle teorie organizovaného chaosu může mávnutí motýlích křídel vyvolat na opačné straně planety vichřici, tak se v tomto případě i stalo a my pražské Eliminace vyhráli. O festivalu jako takovém jsme povědomí měli ( v minulosti zde hráli i další české kapely ), ale konfrontace se skutečným stavem věcí na miste bylo opravdovým překvapením. Samozřejmě příjemným, neboť akce tohoto rozměru i dosahu v ČR neexistuje a řekl bych, že i ve zbytku světa.

W: Jak jste se cítili, když jste se dozvěděli o výhře a účasti na Woodstocku ? Bylo mnoho emocí ?

PP: Cítili jsme se samozřejmě výborně! I když chvíli trvalo, než nám to došlo… Celá věc se měla tak, že jsme toho od akce moc nečekali. Přijeli jsme, nazvučili, odehráli (mimochodem nás překvapila odezva publika v tu odpolední hodinu, kdy jsme hráli, za to ještě jednou díky!) a po vydejchání si sbalili svých pět švestek. Zkrátka jsme se těšili domů a nedoufajíce ve výhru jsme odjeli. Na místě zůstal jen Mig, a o to větší to bylo překvapení, když jsme na messengeru četli jeho zprávu o tom, že jsme to vyhráli! Každýho tahle zpráva zastihla na jiném místě… Sprcha, hajzl, ženin klín, bagety na pumpě takže to taky každý oslavil po svém, ale pro všechny to bylo velký překvapení a dá se říct, že i zúročení tvrdý práce, protože i když na to moc nevypadáme, tak se snažíme na sobě neustále makat.

W: V Polsku jste tehdy nebyli známou kapelou. Očekávali jste pod scénou takové publikum?

PP: Pravdou je, že v momentální sestavě jsme v Polsku vystupovali poprvé. Nicméně nám to otevřelo nové možnosti a téhož roku jsme v Polku odehráli další dva koncerty a v červnu tohoto roku vystoupíme na festivalu Rockove granie w Lubsku v prime time, což je pro naše uskupení velká pocta. Takže pilně pracujeme na tom, aby naši noví fans měli více možností nás slyšet. Co se týká publika, musíme říci, že nás naprosto ohromilo. Nejen počtem, ale i chutí se bavit a hlavně pařit. Oproti českým festivalům bylo pro nás poněkud neobvyklé dělení zóny u podia a zóny festivalu, jelikož přímo ke stage nebyl přístup s nápoji a alkoholem povolen. Což nás ještě více potěšilo, že publikum, co zde bylo přišlo jen kvůli naší hudbě. Po ukončení našeho setu jsme sklidili poměrně značné uznání, což pro nás jako takřka neznámou kapelu na polské scéně o to více potěšující a motivující. Festival Woodstock bychom doporučili nejen jako vystupující skupina, ale i jako řadoví fans rockové muziky.

W: Nevím zda o tom víte, ale vystoupení na Velké Woodstockové Scéně je pro mnoho polských kapel veliký sen. Vám se to podařilo takže máte nějaké tipy, jak takový sen splnit?

PP: Po loňské návštěvě nejen pro polské :-). Myslím, že každý muzikant jako takový by měl dostat možnost alespoň jednou za život vystoupit na takovémto pódiu i akci. Pro nás to byl určitý milník v naší existenci i práci. Bylo to velké, příjemné a inspirující. Pokud se ptáš na tipy, kterak toho dosíci - pracuj poctivě , věř a važ si své práce i těch, kteří ji s Tebou naplňují a výsledek se dříve či později dostaví. Univerzální recept na úspěch jako takový si myslím neexistuje.

W: Woodstockové publikum si Vaší hudbu zamilovalo a parádně jste si rozuměli s fanoušky během vystoupení.Jste toho názoru, že v hudbě není jazyková bariera?

PP: Publikum na Woodstocku bylo naprosto úžasný. Těsně před koncertem jsme se říkali, jak nás lidi přijmou, jakožto pro ně ne asi úplně známou kapelu. To co se pak dělo, když jsme přišli na stage, bylo až neuvěřitelný. Fungovalo to už od začátku. Energie mezi kapelou a lidma, tryskala od první minuty a myslim, že jsme se všichni skvěle bavili a moc si to užili. Já mám za to, že Češi a Poláci mají k sobě blízko a tak jsem se rozhodl, po celou dobu našeho koncertu, mluvit na lidi jen česky. Myslím, že to fungovalo. Rozuměli jsme si. Mám za to, že pokud to prostě mezi kapelou a fanoušky zafunguje, pak je opravdu jedno, jakou řečí kdo mluví a jedete všichni na stejný vlně. Hudba je nádherná magie.

Reklama
Nie przegap nowości!
Polub nasz profil na FB!
Już lubię. Nie pokazuj ponownie.
Nie przegap ważnych informacji!
Otrzymuj powiadomienia o nowościach na stronie
NieTAK
Nie przegap nowości!
Polub naszą stronę na Facebooku!
Już lubię. Nie pokazuj więcej tego komunikatu.