Reklama
25-05-2018 |Relacje

Eliminacji do Pol'and'Rock Festival 2018 - półfinał w Poznaniu 2018

The Djangos, Opus Magnum, Two Timer, Tune, NeuOberschlesien, Dollz, Leski, Łydka Grubasa i OHO!KOKO - te składy zaprezentowały się w Centrum Kultury Zamek podczas półfinału Eliminacji do Pol'and'Rock Festval 2018.

Reklama

19 maja w poznańskim Centrum Kultury Zamek odbył się jeden z półfinałów Eliminacji do Pol’And’Rock Festival 2018. Na scenie zaprezentowało się 9 zespołów wyłonionych wcześniej z kilkuset zgłoszeń. Całość uświetniły dodatkowo koncerty zaproszonych gości, w postaci szczecińskiej formacji Offensywa oraz zespołu Decapitated!

Choć tego dnia w Poznaniu działo się wiele, m.in. Pyrkon i Air Show, na Eliminacjach nie brakowało osób, które postanowiły spędzić wieczór w koncertowych nastrojach. Jeśli ktoś nie dotarł tego dnia do CK Zamek, ma czego żałować, gdyż Eliminacje dostarczyły naprawdę wspaniałych, pozytywnych emocji. Sam poziom muzyki oferowanej przez eliminacyjne zespoły był wysoki, co zdecydowanie wpłynęło na świetność samej imprezy.

Muszę przyznać, że nie wszystkie zespoły przypadły mi muzycznie do gustu, choć nie mogę tu im odmówić dobrej roboty jeśli chodzi o samo przygotowanie. Każdy występ był inny, każdy ciekawy i tak naprawdę w dużej mierze przeważała u mnie sama kwestia gustu. Koncerty obserwowałam głównie z boku sceny, natomiast Skin wojował w fosie z aparatem, co z resztą możecie zobaczyć w poniższej galerii. Jeśli chodzi o mnie, wśród wszystkich koncertów, wyróżniłabym 4, które specjalnie mnie ujęły i chciałabym przeżyć je raz jeszcze, tym razem w pełnej odsłonie. Bo jak wiadomo, na Eliminacjach kapele miały zaledwie 20 minut.

Po części moje “typy” pokryły się z opinią jurorów, co dziwne, bo na przełomie tylu lat, rzadko tak bywało ;) Na pewno muszę wspomnieć o bardzo dobrym koncercie duetu Oho!Koko. Już żałuję, że na finał do Warszawy nie pojadę ze względów czasowych, ale mocno trzymam kciuki za skład. Od dawna śledzę zespół i choć muzyka nie jest tą, której słucham na co dzień, to głos wokalistki jest tak urokliwy, że nie sposób go nie polubić. Na żywo jest jeszcze bardziej klimatycznie, aniżeli na nagraniach, więc jeśli ktokolwiek ma okazję wybrać się do Warszawy na finał Eliminacji lub inny koncert duetu, bardzo polecam!

Mój drugi typ to Leski. Kolejny występ, który bardzo mnie urzekł pod względem klimatu. I choć na cały koncert zespołu nie zdążyłam, to wystarczyło tych parę minut, by odetchnąć, złapać tę nutę, która niesie człowieka w zupełnie inny świat. Przyznam się, że wcześniej nie znałam tej muzyki i pewnie bym po nią nie sięgnęła, ale po Eliminacjach wiem, że zrobiłabym błąd nie smakując choć kawałka tej muzyki. Szkoda, że zespół nie przeszedł dalej, ale na pewno zyskał słuchaczkę :)

Zawsze liczę na to, że na Eliminacjach pojawi się zespół, mniej lub bardziej znany, który będzie reprezentował dobry kawał southern rocka lub klasycznego hard rocka. Tę lukę właśnie wypełniła poznańska formacja Two Timer, która prosto z poznańskiego przeglądu trafiła na Dziką Scenę Lecha. I tu naprawdę nie trzeba lubić jakiejkolwiek odmiany bluesa, by na koncercie dobrze się bawić - wystarczy iść pod scenę, a zespół rozbuja wszystkich bez wyjątku! Bardzo się cieszę, że Two Timer wystąpi na Najpiękniejszym Festiwalu Świata i mam nadzieję, że dotrę na koncert - 20 min w CK Zamek to zdecydowanie za mało na możliwości tych muzyków ;)

Przyznam się, że Opus Magnum to zupełnie nie moje klimaty, ale panowie dali niezły popis na scenie i według mnie, wykorzystali czas najlepiej ze wszystkich. Weszli i po prostu zrobili boom! Liczę na to, że w finale OM zaprezentuje coś jeszcze mocniejszego i znajdzie się na liście laureatów. Połączenie elektroniki, rapu i gitarowej muzy świetne sprawdza się na festiwalu w Kostrzynie, zatem… ;)

Najbardziej rozbrajający koncert Eliminacji? W tym temacie berło było dzierżone przez Łydkę Grubasa. Choć nie należę do fanów ich tekstów, to jednak trzeba przyznać - pozytywnie powaleni na maxa ludzie. Muzycznie, bez dwóch zdań - PRO. Zresztą, czy jest ktoś, kto ich nie zna? Jeśli tak, to koniecznie zajrzyjcie w tym roku na Małą Scenę, bo kapela prosto z Eliminacji awansowała na Pol’And’Rock!

Jednym z zespołów, którego byłam bardzo ciekawa był Tune. Słuchając ich muzyki przed Eliminacjami miałam moment zawahania, bo były elementy które od razu wpadły mi w ucho, ale też takie działające odwrotnie. Szczerze powiem, że wciąż mam te odczucia, a minął już praktycznie tydzień od wydarzenia. Sam koncert był ok, ale jednak czegoś im zabrakło. Obiecuję nadrobić i jeśli będzie okazja, wybiorę się na “pełnometrażowy” występ.

W sumie, podobne odczucie dopadło mnie podczas show NeuOberschlesien. Przyznaję bez bicia, że poprzedniego składu nie lubiłam i do tego podeszłam z wielkim dystansem. Trochę mi ulżyło słysząc muzykę, gdyż jest ona zdecydowanie inna, niż reprezentowało Oberschlesien. Wg. mnie na plus, choć wciąż to nie jest to, czego słucham - kwestia gustu, tylko tyle. Mimo wszystko zespołowi życzę powodzenia w finale!

Dollz i The Djangos to dwa zespoły, na które nie dotarłam. Niestety, na oba się spóźniłam, czego żałuję, ale siła wyższa. Na szczęście Skin ogarnął zdjęcia - zawsze jest gdzie trzeba ;) Ja mam nadzieję, że jeszcze będzie mi dane posłuchać obu zespołów live.

Jeśli chodzi o koncerty gwiazd - tu mogłabym pisać bez końca. Zarówno punk rockowa Offensywa, jak i Decapy dali mocne show. Dwa różne klimaty, ale oba porwały jedną publikę. Bo liczy się energia, którą tłumowi się przekazuje - to ona odpala motorki i uwalnia pokłady endorfinek! Skoro nawet Jurek Owsiak znalazł się pod barierkami w pogo, to musiało być dobrze! Liczymy, że oba składy jeszcze powrócą na deski dużej sceny Pol’and’Rock Festival!!!

Reklama
Podziel się ze znajomymi!

Galeria

Autorzy
Wiewiórka
Skin
Tagi
OffensywaNeuOberschlesienTwo TimerThe Djangos TuneOpus MagnumDollzŁydka GrubasaDecapitatedLeskiOho!KokoPolAndRock FestivalEliminacje do Pol'And'Rock Festival
Komentarze