Reklama
15-05-2019 |Relacje

3-majówka 2019 we Wrocławiu - fotorelacja!

Źródło obrazu: fot. Skin

Najgorętszy festiwal we Wrocławiu przeszedł już do historii i czas najwyższy krótko podsumować tegoroczną edycję trzydniowej imprezy.

Reklama

Wrocławska 3-majówka ściąga do siebie kilka, jak nie kilkanaście tysięcy fanów dobrej muzyki. Co roku dla uczestników przygotowywany jest szeroki wachlarz gatunkowy muzyki, który bądź co bądź jednak oscyluje w okół klimatów rocka oraz metalu. Nie można jednak powiedzieć, że podczas festiwalu nie przewijają się artyści reprezentujący spokojniejsze klimaty. W tym miejscu można wymienić tegoroczne gwiazdy typu O.S.T.R., projekt Albo Inaczej, Meli Koteluk, Bitaminy, Rosalie, czy The Dumplings.

O.S.T.R.

Jeśli zaś tyczy się ostrego grania przyprawionego przesterowanymi gitarami, to fani wrocławskiego festu po raz kolejny nie mieli prawa do narzekań. Począwszy od brytyjskiej legendy rocka Slade oraz power metalowców z Therion, poprzez cudowne występy szkockich piratów z Alestorm oraz niezastąpionej wokalistki Tarji Turunen, kończąc na prawdziwych machinach zniszczenia typu Napalm Death i Decapitated. Do tego jeszcze jak zawsze pozytywne wibracje zaserwowane od naszej Luxtorpedy, weteranów wrocławskiej sceny z Pidżama Porno oraz dinozaurów ciężkiego hard rocka z Illusion. Sam osobiście trochę żałuję, że nie dotarłem na koncert Vogga i spółki, ale to nie pierwszy i ostatni raz, kiedy moja ścieżka przetnie się z siewcami technicznego death metalu. Wszak Decapy można będzie usłyszeć m.in. na jedynym klubowym koncercie z Thy Art is Murder oraz jako gwiazda Helliad Fest (o czym zresztą już pisałem).

Alestorm

Na pewno srogim zawodem był odwołany występ Kultu. Jak mogliśmy dowiedzieć się w oficjalnym oświadczeniu zespołu, po koncercie w Przybysławicach, do którego doszło dzień wcześniej, Kazikowi padł głos do takiego stopnia, że nie był On w stanie wypowiedzieć ani jednego słowa. Z tego też powodu postanowiono nieco wydłużyć koncerty pozostałych kapel tak, aby nie wprowadzać dodatkowego zamieszania. Oczywiście ci, którzy zdecydowali się na majówkę tylko ze względu na Kult, nadal nie kryli swojego rozczarowania, no ale pewnych rzeczy nie da się przewidzieć, ani tym bardziej przeskoczyć. Dla mnie osobiście nie była to wielka strata, biorąc pod uwagę, że Kult gra praktycznie co rok. Jedyna niedogodność z jaką spotkałem się ostatniego dnia, to podjęcie decyzji pomiędzy występem Tarji, a Łąki Łan, gdyż ona zespoły grały na oddzielnych scenach. Ostatecznie padło na Tarję, no bo umówmy się - nie często człowiek ma okazję cykać foty takiej gwieździe, która sama pcha się przed obiektyw ;)

Taria Turunen

Co do wspomnianych scen - w tym roku zgodnie z zapowiedziami Hala Stulecia została zamknięta na czas panującego remontu. Z tego też względu organizatorzy postanowili postawić łącznie 3 sceny: 2 plenerowe oraz jedną nocną w sali konferencyjnej. Tym samym mieliśmy jeden stage na Pergoli (czyli po staremu), drugi od strony ZOO oraz trzeci, który nabierał życia dopiero po godzinie 23:00, kiedy już skończyły się występy zarówno na Pergoli i przy ZOO. Początkowo nie byłem zadowolony z tego rozwiązania, no bo wiadomo, wiązało się to z większym bieganiem od sceny do sceny, ale biorąc pod uwagę ile w sumie czasu mogliśmy przebywać jako foto w fosie i tak nie było źle. Co prawda po 2 numerach na ZOO trzeba było od razu zmierzać na Pergole, ale później mieliśmy dobre 40 min czasu dla siebie, więc jakieś szybkie piwko, szama oraz spotkania ze znajomymi były jak najbardziej do ogarnięcia.

Organek

Co by jednak nie mówić - pod względem organizacyjnym uważam, iż było nieco lepiej, niż poprzednio. Tym razem ochrona wiedziała jakie jest jej zadanie i bez politowania przechwytywała "spadochroniarzy" z tłumu, punkty gastro oraz sanitarka były lepiej rozmieszczone, a w razie skaleczenia czy grubszej buby bez problemu można było udać się do ratowników z SOR. Wspomnę  jeszcze, iż w tym roku po raz pierwszy przygotowano zarówno kino plenerowe oraz nocne Silent Disco, które z małego, drobnego szczegółu przez część osób spotkało się negatywnym odbiorem. Więcej na ten temat przeczytacie sami w necie.

Therion

Podsumowując - kolejne trzy dni upłynęły pod znakiem niesamowitych, muzycznych wrażeń. Czy w przyszłym roku również wybiorę się na wrocławską majówkę? Szczerze, nie wiem. Może zrobię sobie roczną pauzę od cykania i tym razem pojawię się w cywilu. Pewne jest, że chętnych na imprezę nie będzie brakować i każdy poczuje się w jakimś stopniu spełniony. Poniżej mała galeria ze wszystkich koncertów, które udało mi się uwiecznić, zaś na naszym Fejsie znajdziecie poszczególne albumy ;)

 

Reklama
Podziel się ze znajomymi!

Galeria

Autor
Skin
Tagi
3-majówka
Komentarze