Reklama
20-01-2019 |Relacje

27 Finał WOŚP w Jarocinie - fotorelacja

13 stycznia wystartował kolejny Finał WOŚP. Już po raz 27 na terenie kraju, ale nie tylko, na ulicę wyszli wolontariusze by zbierać datki, które pomogą w zakupie sprzętu dla oddziałów szpitalnych, a także pomogą w kontynuacji wielu programów medycznych prowadzonych przez Fundację.

Reklama

Od wielu lat jeździłam na Finał do Warszawy, gdzie zawsze była chyba najgorętsza i najmilsza atmosfera. Jednak w tym roku postanowiłam nieco zmienić plany. Dzięki uprzejmości osób z jarocińskiego sztabu, cały dzień spędziłam w Jarocińskim Ośrodku Kultury.

Na miejsce dotarłam dużo przed czasem startu Finału i już wtedy wolontariusze pracowali na wysokich obrotach. Gdy jedni przygotowywali się na na miejscu, inni już wracali z pełnymi puszkami, aby je rozliczyć. Pogoda nie była sprzyjająca przez przelotne opady marznącego deszczu, ale to nie przeszkodziło w zbieraniu pieniążków. Mając bardzo krótka drogę z PKP do JOKu widziałam po drodze kwestującą młodzież.

Podczas jarocińskiego Finału, oprócz zaplanowanych koncertów odbywały się licytacje. Co najlepsze - niektóre przedmioty można było licytować również przez Internet, dzięki czemu nie wychodząc z domu dokładało się cegiełkę do zbiórki. Same fanty, które pojawiły się na aukcjach były zróżnicowane i ciekawe. Oprócz samych gadżetów związanych z WOŚP do zdobycia były obrazy, biżuteria, ciuchy, a także bilety na koncerty czy wiele muzycznych przedmiotów.

Muszę wspomnieć, że właśnie jednym z tych muzycznych fantów był nasz ręcznie rzeźbiony korpus Fendera, który na Pol’And’Rock Festival 2018 został podpisany m.in. przez muzyków Soulfly, Frank Carter & The Rattlesnakes czy Alestorm. Nie zabrakło również podpisu samego Owsiaka ;) Całą listę artystów możecie sprawdzić TU. Korpus osiągnął kwotę niemal 400 złotych, co bardzo nas cieszy!

Co muzycznego się wydarzyło w JOKu? Dla mnie był to najciekawszy Finał w okolicy, jeśli chodzi o skład zespołów. Gwiazda wieczoru w postaci grupy Non Iron to sztos! Muzycy połączyli swoją trasę Innym Niepotrzebni – XXX Lat Reunion Tour z występem na WOŚPowym Finale. Do tego wcześniej publiczność miała okazję zobaczenia wspaniałych koncertów zespołów Dormant Dissident, Othis i Emergency Plan.

O występach mogłabym napisać naprawdę wiele, ale chyba nie ma takich słów, które oddałyby wszystkie szczegóły. Sam skład jaki pojawił się w Jarocinie i samo to, że była to akcja WOŚPowa dodawały większego kopa. Tam nikt nie przyszedł tylko i wyłącznie dla danego zespołu czy licytacji - tam gromadzili się ludzie, którzy chcieli tego dnia wesprzeć Fundację i być jej częścią.

Dla mnie Finał WOŚP to swego rodzaju święto. Bo nawet będąc zmęczonym i przemarzniętym, wciąż na twarzy jest uśmiech. Poczucie wspólnoty i czynienia dobra. Nie ważne ile wrzuca się do puszki, nie ważne w jaki sposób się pomaga - ważna jest sama akcja i jej wspieranie.

Żałuję, że nie mogłam zostać do końca i w połowie ostatniego koncertu musiałam uciekać na pociąg. Ale jedno wiem na pewno - to był wspaniale spędzony dzień i cieszę się, że spędziłam go w Jarocinie. Tam działają naprawdę fantastyczne osoby, które mam nadzieję, będzie mi dane jeszcze w niedługim czasie odwiedzić. Na szczęście koncertów i różnych akcji w Jarocinie nie brakuje!

Reklama
Podziel się ze znajomymi!

Galeria

Autor
Wiewiórka
Tagi
Non IronOthisDormant DissidentEmergency Plan
Komentarze