Czy chcesz otrzymywać powiadomienia o nowościach na stronie?
Nie terazWłącz powiadomienia

Rosen - High Tech Low Life - recenzja singla

Londyńczycy wypuścili singiel w klimatach nu!

Reklama

Rosen to kwintet prosto z UK, który oscyluje wokół gatunków łączących w sobie rap z mocnym brzmieniem. Całkiem niedawno grupa wydała singiel, który z całą pewnością będzie smacznym kąskiem dla osób szukających czegoś z kręgu nu metalu.

High Tech Low Life miał swoją premierę w londyńskim klubie Notting Hill i został bardzo dobrze przyjęty przez publikę. Podstawową warstwą kawałka jest gitara, która w zwrotce objawia się spokojnym, melodyjnym riffem, podczas gdy w bridge'u i refrenie raczy nas ostrym przesterem.

Może nie jest to brzmienie a'la Head z Korna albo Borland z Limp Bizkit, ale czujemy mocne zainteresowanie klimatem nu i jemu podobnych. Wiosło świetnie zgrywa się z basem i perką, tworząc jednolitą, crossoverową podwalinę pod rapowe zwrotki, natomiast w tle przenikają klawisze, które jednak szczególną robotę robią w refrenach i przerywnikach, budując wraz z wokalem swego rodzaju napięcie. Właśnie w tych momentach sylabizowany tekst przechodzi w bardziej melodyjną część, nawiązując nieco do SOADowskiego zacięcia.

Sam kawałek to połączenie hardu z rapem i raczej nie należy do mocniejszych nut, ale zdecydowanie wpada w ucho i jest mocno związany stylistycznie z tym, co oferuje zespół w swoich innych utworach. Choć brakuje w pewnym miejscu instrumentalnego pierdyknięcia, to jednak sama spójność nadaje charakteru. Sami muzycy z Rosen o swoim dziele piszą tak:

Stylistycznie jest to crossover między rockiem i rapem, gatunkowo zbliżona do Cypress Hill ‘Rock Superstar’ z tekstami zahaczającymi o Rage Against The Machine, tyle że w nowoczesnym wydaniu i brzmieniu.

Z resztą, co tu dużo pisać - zasmakujcie singla sami!

Jeśli chodzi o samą kapelę, tworzy ją piątka muzyków, w tym dwóch naszych rodaków. Międzynarodowy skład określa swoją twórczość mianem cyberpunkwego nurtu, łączącego takie style jak rock, metal, rap, czy elektronikę. Sama nazwa została zainspirowana motywem powieści SF Czy androidy śnią o elektrycznych owcach? Philipa K. Dicka.

Dla tych którzy chcą poznać muzyków nieco bliżej, zostawiamy stronki, gdzie możecie śledzić ich poczynania ;) A warto, bo po High Tech Low Life aż chce się posłuchać więcej!

Reklama
Nie przegap nowości!
Polub nasz profil na FB!
Już lubię. Nie pokazuj ponownie.
Nie przegap ważnych informacji!
Otrzymuj powiadomienia o nowościach na stronie
NieTAK
Nie przegap nowości!
Polub naszą stronę na Facebooku!
Już lubię. Nie pokazuj więcej tego komunikatu.