Czy chcesz otrzymywać powiadomienia o nowościach na stronie?
Nie terazWłącz powiadomienia

Obiektyw Clippo do smartfona - test i recenzja!

Clippo to niewielki obiektyw szerokokątny do smartfona, który sprawdzi się na co dzień, a także na koncertach!

Reklama

Koncerty, wypady ze znajomymi poza miasto czy chociażby spacer z psem - gdziekolwiek jestem często sięgam po aparat, by uwiecznić daną chwilę. Nie zawsze taszczę ze sobą lustrzankę, a korzystam z kamerki wbudowanej w telefon. Efekty takiego fotografowania są różne, ale niedawno miałam okazję przetestować pewne akcesorium, które pozwoliło mi spojrzeć na fotografię mobilną z nieco innej perspektywy.

Tym gadżetem jest Clippo, czyli obiektyw do smartfona, który zwiększa kąt widzenia, a także umożliwia robienie zdjęć macro z efektem fish eye. Przyznam, że początkowo nie byłam do końca przekonana co do jakości gadżetu. Wcześniej testowałam inne, w sumie chyba najtańsze na rynku obiektywy, i szybko wylądowały w koszu. Jednak Clippo zdecydowanie różni się od tamtych akcesoriów i rzeczywiście pozwala osiągnąć ciekawe efekty.

Obiektyw do telefonu Clippo jest niewielki i lekki. Nie skłamię pisząc, iż zmieści się on w kieszeni spodni. Można więc go zabierać wszędzie, gdzie tylko się chce. Nie trzeba przy tym się martwić o zarysowania, bo producent dorzuca do zestawu plastikową osłonkę oraz woreczek.

Jedną z zalet obiektywu jest łatwy montaż, a to dzięki klipsowi, który wystarczy zaczepić na smartfonie. Klamra jest bardzo mocna i nie spada nawet, gdy potrząsamy telefonem. Przy tym jest delikatna dla korpusu urządzenia - specjalna gąbeczka zapobiega rysowaniu obudowy czy ekranu. Myślę, że to szczególnie ważne, gdy chcemy obiektyw zabrać na koncert czy festiwal, gdyż mamy pewność, że nie spadnie i nie zagubi się w tłumie.

Tyle jeśli chodzi o konstrukcję, a warto chyba opisać to, co można osiągnąć z obiektywem. Na pewno trzeba go nieco poznać i zanim się zacznie pstrykać swobodnie fotki, warto go przetestować. Początkowo wychodziły mi zamazane kadry, ale z każdym kolejnym było lepiej. Powiem szczerze, że czekam już na wiosnę i pierwsze wypady ze znajomymi poza miasto lub na festiwal. Szeroki kąt pozwala na ujęcie większego kadru. W końcu nie będzie potrzeby wozić selfie sticka, by zrobić grupową fotę - Clippo zdecydowanie wystarczy.

Szerokokątny obiektyw do smartfona będzie też dobrym wyborem dla osób lubiących efekty fishe eye. Clippo sprawdza się chyba najlepiej w fotografii macro, dając specyficzne zniekształcenie. Przy robieniu zdjęć w domowym mini studio zrobiłam parę ujęć i powiem szczerze, że efekt pozytywnie mnie zaskoczył. Po pierwsze nie ma znacznego rozmazania na brzegach, a też kolory są bardzo dobrze odwzorowane.

Obiektyw do telefonu Clippo na stronie producenta kosztuje obecnie 69 złotych, choć jego normalna cena jest nieco wyższa. Jeśli ktoś rzeczywiście lubi fotografię mobilną i chciałby ją urozmaicić, to moim zdaniem będą dobrze zainwestowane pieniądze. Jak wspominałam, testowałam tańsze rozwiązania i niestety mocno się zawiodłam.

Z Clippo mam tylko jeden problem. Chodzi o kompatybilność z podwójnym aparatem. Trzeba odpowiednio dopasować pozycję konwertera, bo inaczej przysłania on jedno z oczek. Na szczęście z aparatami pojedynczymi oraz przednimi kamerkami obiektyw świetnie współpracuje. Czasami pojawia się też winieta, której osobiście nie lubię, ale również to można zminimalizować przy odpowiednich ustawieniach aparatu.

Reklama
Połącz się z nami na FB!
Reklama
Nie przegap nowości!
Polub nasz profil na FB!
Już lubię. Nie pokazuj ponownie.
Nie przegap ważnych informacji!
Otrzymuj powiadomienia o nowościach na stronie
NieTAK
Nie przegap nowości!
Polub naszą stronę na Facebooku!
Już lubię. Nie pokazuj więcej tego komunikatu.