Reklama
17-12-2018 |Recenzje

Obiektyw Clippo do smartfona - test i recenzja!

Clippo to niewielki obiektyw szerokokątny do smartfona, który sprawdzi się na co dzień, a także na koncertach!

Reklama

Koncerty, wypady ze znajomymi poza miasto czy chociażby spacer z psem - gdziekolwiek jestem często sięgam po aparat, by uwiecznić daną chwilę. Nie zawsze taszczę ze sobą lustrzankę, a korzystam z kamerki wbudowanej w telefon. Efekty takiego fotografowania są różne, ale niedawno miałam okazję przetestować pewne akcesorium, które pozwoliło mi spojrzeć na fotografię mobilną z nieco innej perspektywy.

Tym gadżetem jest Clippo, czyli obiektyw do smartfona, który zwiększa kąt widzenia, a także umożliwia robienie zdjęć macro z efektem fish eye. Przyznam, że początkowo nie byłam do końca przekonana co do jakości gadżetu. Wcześniej testowałam inne, w sumie chyba najtańsze na rynku obiektywy, i szybko wylądowały w koszu. Jednak Clippo zdecydowanie różni się od tamtych akcesoriów i rzeczywiście pozwala osiągnąć ciekawe efekty.

Obiektyw do telefonu Clippo jest niewielki i lekki. Nie skłamię pisząc, iż zmieści się on w kieszeni spodni. Można więc go zabierać wszędzie, gdzie tylko się chce. Nie trzeba przy tym się martwić o zarysowania, bo producent dorzuca do zestawu plastikową osłonkę oraz woreczek.

Jedną z zalet obiektywu jest łatwy montaż, a to dzięki klipsowi, który wystarczy zaczepić na smartfonie. Klamra jest bardzo mocna i nie spada nawet, gdy potrząsamy telefonem. Przy tym jest delikatna dla korpusu urządzenia - specjalna gąbeczka zapobiega rysowaniu obudowy czy ekranu. Myślę, że to szczególnie ważne, gdy chcemy obiektyw zabrać na koncert czy festiwal, gdyż mamy pewność, że nie spadnie i nie zagubi się w tłumie.

Tyle jeśli chodzi o konstrukcję, a warto chyba opisać to, co można osiągnąć z obiektywem. Na pewno trzeba go nieco poznać i zanim się zacznie pstrykać swobodnie fotki, warto go przetestować. Początkowo wychodziły mi zamazane kadry, ale z każdym kolejnym było lepiej. Powiem szczerze, że czekam już na wiosnę i pierwsze wypady ze znajomymi poza miasto lub na festiwal. Szeroki kąt pozwala na ujęcie większego kadru. W końcu nie będzie potrzeby wozić selfie sticka, by zrobić grupową fotę - Clippo zdecydowanie wystarczy.

Szerokokątny obiektyw do smartfona będzie też dobrym wyborem dla osób lubiących efekty fishe eye. Clippo sprawdza się chyba najlepiej w fotografii macro, dając specyficzne zniekształcenie. Przy robieniu zdjęć w domowym mini studio zrobiłam parę ujęć i powiem szczerze, że efekt pozytywnie mnie zaskoczył. Po pierwsze nie ma znacznego rozmazania na brzegach, a też kolory są bardzo dobrze odwzorowane.

Obiektyw do telefonu Clippo na stronie producenta kosztuje obecnie 69 złotych, choć jego normalna cena jest nieco wyższa. Jeśli ktoś rzeczywiście lubi fotografię mobilną i chciałby ją urozmaicić, to moim zdaniem będą dobrze zainwestowane pieniądze. Jak wspominałam, testowałam tańsze rozwiązania i niestety mocno się zawiodłam.

Z Clippo mam tylko jeden problem. Chodzi o kompatybilność z podwójnym aparatem. Trzeba odpowiednio dopasować pozycję konwertera, bo inaczej przysłania on jedno z oczek. Na szczęście z aparatami pojedynczymi oraz przednimi kamerkami obiektyw świetnie współpracuje. Czasami pojawia się też winieta, której osobiście nie lubię, ale również to można zminimalizować przy odpowiednich ustawieniach aparatu.

Reklama
Podziel się ze znajomymi!

Galeria

Autor
Wiewiórka
Tagi
Komentarze
Polub nas na Facebooku!
Reklama