Czy chcesz otrzymywać powiadomienia o nowościach na stronie?
Nie terazWłącz powiadomienia

Elen - Crowded Arms EP - recenzja

8 sierpnia 2018 ukazał się mini album akustycznego duetu z Krosna. Na krążku znalazło się 5 krótkich, aczkolwiek bardzo obiecujących kompozycji, które powinny zwiastować coś o wiele większego w przyszłości.

Reklama

Ostatnimi czasy moja ekscytacja ciężką i niejednokrotnie bardzo brudną muzyką stopniowo zmalała, w wyniku czego musiałem zrobić sobie małą odskocznię w kierunku spokojniejszych i pozbawionych tego elektrycznego pazura brzmień. Pierwotnie powróciłem tam, skąd rozpoczęła się moja muzyczna eksploracja świata, czyli do starego, poczciwego, polskiego hip-hopu, ale wiedziałem, że wcześniej czy później i to mi się znudzi, więc będę zmuszony ponownie zmieniać klimaty, byleby nie poczuć "wypalenia".

Tu na szczęście z pomocą przyszedł pewien akustyczny duet z Krosna. Mowa o powstałym w 2011 roku projekcie Elen, w skład którego wchodzi założyciel, gitarzysta oraz wokalista Radek Łapka oraz wokalistka Anita Gajda, których muzycznie połączyło wspólne granie i koncertowanie z kapelą Elenkey z Krosna. Z początkiem września muzycy podesłali nam singiel z ich debiutanckiej EP-ki Crowded Arms, której premiera miała miejsce 8 sierpnia 2018 roku. Kawałek nosił tytuł Good News i mówiąc dosłownie, zwiastował dobre wieści. Gdy tylko odpaliłem i usłyszałem pierwsze nutki wybrzmiewające z gitary Radka oraz anielski głos Anity, momentalnie odpłynąłem. Uczucie podobne do kąpieli w wannie z gorącą wodą i olejkami eterycznymi po naprawdę ciężkim dniu. Po prostu wchodzisz, rozkoszujesz się każdą chwilą i ani myślisz wychodzić. Po tak miłym przedsmaku w postaci singla, mój apetyt na całą płytę natychmiastowo urósł i musiałem cierpliwie czekać, aż do mych rąk trafi pełny materiał.

Płyta w końcu dotarła, tracki wylądowały w foobarze, słuchawki na głowie i rozpoczęliśmy tę, jak się okazało, bardzo szybką podróż pośród "Zatłoczonych Rąk". Mówię szybką, ponieważ łączna długość nagrań mieści się w zaledwie niecałym kwadransie. Co prawda, po EP-ce nie oczekiwałem aż godzinnej podróży po akustycznych bezdrożach, ale nie spodziewałem się również aż tak krótkiego spaceru. A trochę szkoda, gdyż w przypadku niektórych kawałków chciałoby się, aby potrwały one przynajmniej o tą minutę bądź dwie dłużej. Zatem, jak się słucha Elen?

Przede wszystkim na płycie nie ma co doszukiwać się jakiś super zagrywek, oburęcznego tappingu czy ultra szybkiego fingerstylu a'la Tommy Emmanuel. Zamiast tego mamy, w zdecydowanej większości, spokojne kompozycje, których budowa jest nieskomplikowana i tym samym przyjemna. I tak m.in. w kawałku zatytułowanym When I zastaniemy mocne, akordowe bicie. Z kolei w utworze Good News dominuje delikatne arpeggio. Spotkamy się też z ciekawym urozmaiceniem w otwierającym, i zarazem bardzo nostalgicznym, Crowded Arms, gdzie zastosowany został mix dwóch nagranych ścieżek gitarowych.

Dodatkowo warto wspomnieć o tym, iż na płycie słyszymy nie jeden, lecz dwa wzajemnie uzupełniające się wokale, zarówno damski, jak i męski. Szczególnie jest to słyszalne w tytułowym Crowded Arms, jak i w przedostatnim, najbardziej "zadziornym" kawałku Door Handle 22, kiedy to niski męski głos Radka przeplata się z troszeczkę jaśniejszym i kojącym wokalem Anity. Poza tym, każdego z muzyków możemy usłyszeć solo na dwóch osobnych numerach. I tak Radek "otrzymał" swoje 3 minuty w When I, gdzie pokazał się z tej ostrzejszej strony. Anita zaś objawia się nam indywidualnie w kawałku numer dwa, zatytułowanym Four Suns oraz zamykającym wydawnictwo Good News.

Co do Four Suns to przyznam, ze najmniej mi przypadł do gustu, ale muszę pogratulować duetowi (ponownie zresztą) za Good News. Naprawdę ten utwór przywodzi na myśl same dobre rzeczy. Zarówno pod względem instrumentalnym jak i wokalnym brzmi on genialnie. W ogóle pod kątem jakości jest tu wszystko na pro i nawet na siłę próżno szukać jakiś minusów - gitara jest wyraźnie zarysowana, a wokale przyjemne w odbiorze, nawet przy skrajnych rejestrach. Boli tylko, że to wszystko trwa tak krótko, jak to bywa na EP. Aczkolwiek wyczuwam w Elen drzemiący potencjał i w przyszłości może to zaowocować jeszcze lepiej rozbudowanym materiałem.

Reklama
Nie przegap nowości!
Polub nasz profil na FB!
Już lubię. Nie pokazuj ponownie.
Nie przegap ważnych informacji!
Otrzymuj powiadomienia o nowościach na stronie
NieTAK
Nie przegap nowości!
Polub naszą stronę na Facebooku!
Już lubię. Nie pokazuj więcej tego komunikatu.