Czy chcesz otrzymywać powiadomienia o nowościach na stronie?
Nie terazWłącz powiadomienia

ATOM - Zwierzenia Anarchisty

Punkowy debiut z 16 kawałkami? ATOM z Kielc naprawdę się postarał, by słuchacz dostał sporą dawkę muzyki.

Reklama

Rzadko zdarza mi się słuchać polskiego punka, choć niegdyś żyłam tylko nutami serwowanymi przez kapele spod tego znaku. Smak się zmienia, choć jakieś sentymenty pozostają. O grupie ATOM słyszałam przez ich numer, na który natrafiłam bodajże przez znajomego. Dokładnie był to utwór Fejs, którego tekst był prosty, ale i dający do myślenia. Było to spory kawał czasu temu i nie spodziewałam się, że kiedyś trafi w me łapki cała płytka, gdzie jest więcej ciekawych smaczków.

Zanim jednak przejdę do muzycznej sfery, warto wspomnieć choć ze dwa zdania o oprawce i ogóle tego, co znajdziemy na krążku, nazwanym krótko i zwięźle - Zwierzenia Anarchisty. Oprawka może nie ma wypasów w postaci książeczki, wlepek, czy innych, często spotykanych bajerów, ale po wyjęciu płyty rzuca się w oczy grafika w stylu Gorillaz. Fajnie to wygląda i daje się zapamiętać - szkoda jedynie, że zostało to schowane za CDkiem.

Co do ogółu, Zwierzenia Anarchisty to aż 14 numerów plus dwa bonusowe. Sporo jak na debiut, zważając na to, iż często zespoły z takiej ilości materiału robią dwie płytki, albo wcześniej wdają kilka kawałków na EP. Plus za naprawdę sporą dawkę muzyki za jednym zamachem. Styl? No jak już wspomniałam na początku o punku, to sprawa powinna być jasna. Powinna, ale nie jest, bo sama muzyka ma w sobie sporo elementów nieco odbiegających od “kanonu”. Tu można wymienić chociażby ska, rock’n’roll, czy nawet nieco progresywy.

Przede wszystkim, płyta została wydana pod koniec 2017 roku, a więc praktycznie 5 lat po zawiązaniu się zespołu. Przesłuchawszy całość, znalazłam sporo materiału, który bardzo mi się spodobał, ale i też nagrania, które niekoniecznie do mnie przemawiają. Skupię się więc tylko na pozytywach. Patrząc na tracklistę wydawnictwa, oprócz wspomnianego Fejsa, znalazłam w bonusie utwór Punki małe dwa - i od niego zacznę.

Jak się można domyślić po tytule, jest to przeróbka uroczej piosenki dla dzieci. Robiąc poranną kawę lubię sobie to nucić (tak wiem, dziwne spaczenie), więc tym bardziej musiałam odpalić wersję Atomu. Jak to Skin powiedział, chłopaki musieli być nieźle pijani, gdy to komponowali. ^^ Wyszło fajnie, zabawnie, ale ze spokojem, jeśli chodzi o warstwę muzyczną. Utwór, przy którym japa się cieszy i z miejsca chce się nucić pioseneczkę o małych punkach z 40-procentową wódeczką! Idealny zamykacz całej płyty.

Mamy zakończenie, przejdźmy więc do otwierającego album utworu Poza prawem. Numer zdecydowanie z innego klimatu, niż “zamykacz”. Jest dużo poważniejszy, począwszy od muzyki, po sam tekst i jego przesłanie. Delikatna melodia z rytmem wybijanym na werblu nieco rozkręca się po wprowadzeniu, by znów ucichnąć, ustępując miejsca, tym razem, talerzowi. Równie ciekawie wypada Buntownik, który ma już znacznie szybsze tempo i chwytliwy refren, który zapewne na koncertach porywać będzie do pozytywnej rozpierduchy. Do tego pod koniec numeru wpada niedługa, lecz miła dla duszy solóweczka!

Są kawałki fajne, ale też takie, które od razu przypadają mi do gustu. Na Zwierzeniach Anarchisty takim songiem jest SMS. Po prostu - kawałek do pobujania się, bez szarpiących za uszy wulgaryzmów i mieszających w wątrobie przesterów. Zupełna odwrotność Jabolowego snu, który akurat nie mógł przejść nawet przez moje głośniki (nie wiem czy to one trzeszczały czy siarka przesteru buchała oparami).

Koncertowe wyciskacze potu z typowo punkowym zacięciem gitarowym? Panowie z Kielc i o takie atrakcje zadbali! Tu na pewno można wymienić chociażby Inny świat, Terroryści czy Fejs. Ten ostatni akurat ma zwolnienie na refrenie, więc kawałek idealny do darcia mordki pomiędzy szaleństwem w pogo. No i to kolejny numer, który ma tak chwytliwy tekst, ze po jednym odsłuchu nuci się całość.

Kiedyś było face to face,
A teraz tylko fejs.
Choroba, na którą nie ma leku,
Wirtualny świat w XXI wieku.

Od razu mogę wspomnieć o Kacu, który jest w rytmie ska. Prosty, ale melodyjny kawałek, który może nie ma jakiegoś głębszego tekstu, ale cholernie zapada w pamięć. Po refrenie Fejsa jest to kolejna pozycja do podśpiewywania - na koncercie, pod prysznicem, podczas imprezy czy po niej, na kacu ;)

Przemyślenia i Wolność brzmią dla mnie mocno analogsowo - może gdyby nie wokal, to słuchając w ciemno obstawiłabym akurat tę kapelę. Podobnie ma się song Co to jest ku*wa życie. Z resztą, muzycy sami napisali na stronie, że m.in. twórczość Analogsów i Dezertera jest dla nich inspiracją, co daje się usłyszeć w tych kompozycjach. Z pewnością kawałki polubią fani brudnych dźwięków i dosadnych tekstów.

Rzadko podoba mi się cały album - może znajdę z 3 lub 4 egzemplarze z setek przesłuchanych. Zwierzenia Anarchisty nie zapiszą się w tej mniejszości, ale na pewno debiut zaliczam do udanych i wartych polecenia. Cóż, Zwierzenia Anarchisty to rozprawa o wielu kwestiach życia buntownika, a właściwie wykrzyczenie tego, co go boli, ale też zadowala. Na krążku jest kilka numerów, które brzmią jak wiele innych, ale znajdzie się jeszcze więcej takich, które mają swój klimat i coś unikalnego. Brawo dla gitarzysty za solówki, bo, mimo wszystko, w punku jest tego trochę za mało, a tu niemal każdy kawałek ma choć krótki motyw, który różnicuje typowe bicie - chociażby w numerze Terroryści, gdzie bardziej skupiałam się na gitarze, niż na samym tekście.

A jak jesteśmy już przy samych tekstach, to muszę napisać, że jest równie różnorodnie. Niektóre mają swoje drugie dno, inne są proste lub po prostu nieco głupkowate, jak gdyby tytułowy Anarchista zwierzał się po naprawdę wielu dniach chlania bez przerwy. Ja przepadam za tymi wnoszącymi coś do życia, ale w oparach koncertowego szału na pewno i nieszczęsny Jabolowy sen może by przeszedł ;)

Jeśli mielibyście ochotę poznać bliżej zespół Atom, odwiedźcie ich profil na FB lub kanał YT. A jeżeli mielibyście chrapkę na płytkę punk rockowców, te możecie zakupić m.in. tutaj: http://www.atom-sklep.pl/plyty/8-plyta-zwierzenia-anarchisty.html

Reklama
Nie przegap nowości!
Polub nasz profil na FB!
Już lubię. Nie pokazuj ponownie.
Nie przegap ważnych informacji!
Otrzymuj powiadomienia o nowościach na stronie
NieTAK
Nie przegap nowości!
Polub naszą stronę na Facebooku!
Już lubię. Nie pokazuj więcej tego komunikatu.