Czy chcesz otrzymywać powiadomienia o nowościach na stronie?
Nie terazWłącz powiadomienia

Robb Flynn o brzmieniu Catharsis: "To jak mix The Burning Red z Burn My Eyes"

Lider Machine Head zdradził czego możemy się spodziewać na nowej płycie.

Reklama

Robb Flynn w jednym ze swoich ostatnich vlogów, na kanale Machine Head w serwisie YouTube, podzielił się kolejnymi newsami związanymi z nadchodzącym Catharsis. Poza trasą koncertową i terminami jej europejskiej odnogi, o których niedawno informowaliśmy, wokalista dodał, że dokładnie w ten piątek dobiegną pracę nad nową płytą. Jedynie pozostanie nam poczekać na oficjalną premierę wydawnictwa, a ta wypada już w styczniu. Niestety dalej nie znamy dokładnego dnia, ale na bank nastąpi to przed wyruszeniem zespołuw tournée, czyli do 28.01.2018 r.

Jednak ważniejsze zostało powiedziane chwile później, ponieważ frontman podzielił się z fanami informacją na temat tego, co usłyszymy po odpaleniu albumu:

Moi przyjaciele pytają "Jakie jest brzmienie płyty? Jak brzmią utwory?". Każdy by powiedział, że jest cięższy i bardziej melodyjny....no i jest. Jest naprawdę ciężki, ale zdecydowanie bardziej melodyjny. To mi przypomina 'The Burning Red' [trzeci album, pierwszy w klimatach nu-metal]. Definitywnie ma ten sam vibe i to jest super. To jak mix 'The Burning Red' z 'Burn My Eyes' albo 'The Blackening', ale muzycznie jest zdecydowanie jak 'The Burning Red'. Jest dużo groove'u i dużo szeptów jak np. te, które wypowiadam na początku 'Desire to Fire' albo 'Nothing Left'. Wiecie "We turn desire..." To znakomity materiał człowieku, doprawdy wybitny.

Przy okazji Flynn jest pod wrażeniem, że w dzisiejszych stacjach radiowych jeszcze można natrafić na utwory z z niedocenionego, trzeciego krążka.

Turbo to rodzaj radia, w którym puszcza się metal albo rock z lat 90' i dzisiaj zagrali 'I Defy' z 'The Burning Red'. Poczułem takie "Coooo?! Puściliście I Defy!". To jest głęboki wycinek z albumu. Myślałem, że już wszyscy zapomnieli o tej piosence, a oni zagrali to w Turbo. Mój przyjaciel napisał do mnie "Puszczają was w Turbo", a ja takie "O cholera. I Defy"

Od momentu wydania albumu, I Defy  nigdy nie zostało zagrane na żywo. Robb stwierdził, że nadszedł chyba moment, aby po 18 latach to lekko zmienić. Kto wie, może kawałek zostanie dodany do setlisty?

Reklama
Ciasteczka!
Strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
OK